Jak przeżyć studniówkę?

Większość ludzi w wieku nastoletnim ma we krwi szaleństwa i imprezowanie. Lubią je nie tylko dziewczyny, ale także chłopaki, którzy bardzo często zakrapiają takie okazje. Nie jest to dla nas nic nowego , ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do takich sytuacji. Jest jednak jedna ważna impreza, na której wszelkie alkohol jest zabroniony, ale pasuje się na niej pokazać.

O jakiej imprezie mowa? Oczywiście o studniówce. Dla uczniów technikum i liceum jest to najważniejsza część przedmaturalnej rozrywki. Związane są także różne ciekawe zwyczaje. Bardzo popularne jest zakładanie czerwonej bielizny, najlepiej aby były to stringi. Dlaczego? Ponieważ przynosi to szczęście na egzaminie maturalnym. Jest tylko jednak zasada, trzeba mieć te samą bieliznę także na maturze. Zwykle robi się tak, że na studniówce zakładamy na lewą , a na maturze na prawą stronę. Mimo iż niektórym może wydawać się to niehigieniczne i wręcz bezmyślne, to takie praktyki są często stosowane. Jednak te dziewczyny, którym nie w głowie niehigieniczne noszenie dwa razy tej samej bielizny decydują się na podwiązki, które są bardzo popularne.

Studniówkowe problemy

Musimy przede wszystkim pamiętać, aby przed ta uroczystością nie panikować. Większość osób, a szczególnie dziewczyn jest wtedy przerażonych i spiętych, a nie ma takiej potrzeby, aby aż tak to przeżywać. Jest to po prostu impreza z ludźmi, których widzimy dzień w dzień w szkole, tyle że jest bardziej elegancko.  Co jest pierwszym i podstawowym problemem każdego przedmaturalnego singla? Przede wszystkim brak partnera i zastanawianie się z kim iść. Zwykle jest to jednak dziewczyn zmartwienie, ponieważ chłopaki niewiele się tym przejmują. Jeśli nie mamy swojego partnera lub tez kolegi, który z nami pójdzie, to lepiej nie szukać na „hura” , bo nie będzie to udana impreza. Wielu ludziom wydaje się, że wstyd iść na studniówkę samemu. Tymczasem jest to nie prawda.

Co do poloneza, nie ma co przed nim uciekać. Jest on naprawdę banalny i nie wymaga żadnych umiejętności tanecznych. Każdy kto nie potrafi w ogóle tańczyć, tak proste kroki powinien pojąć w mig. A kiedy już uda Ci się przeżyć i nie połamać nóg lub nie nastąpić na stopę komuś z przodu lub z tyłu, to nadchodzi czas na jedzenie. Nie zapominajmy także o hulankach. Z racji , że w Ameryce nie jesteśmy, to raczej nikt z piciem nie czekał do balu maturalnego, a naszych znajomych już nie raz widzieliśmy pijanych.